Łemkowiada reaktywacja - Ujsoły 4x4 2012

Termin: 2012-02-03 - 2012-02-05

 
Po roku i kilku miesiącach przygotowań, postanowiliśmy reaktywować znaną imprezę samochodową jaka odbywała się w polskich górach czyli Łemkowiadę. Była to impreza na której uczestnicy poruszali się swobodnie po przygotowanej trasie na podstawie itinerera. Trasa nigdy nie ograniczała się do terenów prywatnych czy zamkniętych ośrodków ale wszyscy korzystali z dróg i dróżek prowadzonych w lesie, po połoninach, żlebami, potokami oraz na szlakach zrywkowych. Nie było też tak, że uczestnicy musieli być prowadzeni przez przewodników - każdy sam lub ze znajomymi prowadził nawigację i miał za zadanie przejechać trasę. Była to impreza na wskroś turystyczna z elementami przeprawy poprowadzona tak, aby choć trochę przygotowane auto i głowa na karku kierowcy dawało możliwość przejazdu całej trasy.
 
Nowe Łemkowiady zaczniemy od kameralnej imprezy w Beskidzie Żywieckim. Dzieki dużej pomocy Pana Wójta Gminy Ujsoły, p.Tadeusza Pietki, została przygotowana trasa licząca ok 100 km. Jest ona rozpisana na trzy części i jest poprowadzona w większości powyżej 600 mnpm po drogach leśnych, co akurat w tym terminie i w tym miejscu gwarantuje dużo śniegu. Jest urozmaicona trawersami, podjazdami i zjazdami, jest bardzo widokowa i malownicza. Nie jest trasą ekstremalną co nie znaczy, że będzie łatwa. Impreza przeznaczona jest dla posiadaczy samochodów terenowych, w niewielkim stopniu przygotowanych do terenu. Należy się spodziewać przede wszystkim śniegu, dlatego usilnie zalecamy "uzbrojenie" aut w łańcuchy i łopaty. Przejezdność trasy zależeć będzie od współpracy uczestników - założeniem imprezy nie jest rywalizacja a przejazd i zabawa. Nie zabraknie także kolein, trawersów i zjazdów więc będzie można także podszkolić się ze swoich umiejętności jazdy.
 
Maksymalna liczba uczestników - 25 aut
 
 
Zapraszam serdecznie
Michał Synowiec


Warszawa-Cape Town

Termin: 2011-11-05 - 2012-10-22

Przejechać Afrykę z północy na południe, z Warszawy do Kapsztadu, to jest już coś. Przejechać ją własnym samochodem to jest bardzo duże coś. A do tego jechać nie najkrótszą i najprostszą drogą, jakimi inne wyprawy czasami jadą - to jest przygoda przez duże "P". Uzupełniając dotychczasowe wyprawy chciałbym wam zaproponować większe niż dotychczas wyzwanie – Wyprawę „Afryka Północ-Południe” czyli Warszawa – Cape Town. Zaproszenie kieruję do wszystkich, którym nieobcy jest off-road, przygoda oraz żyłka podróżnicza oraz chęć udziału w projekcie jakiego w światku podróżniczym jest niewiele ,

 

Założenia: Celem jest przejechanie Afryki w ciągu niecałego roku w trakcie wyprawy podzielonej na etapy tak, aby można było całkowicie nie odrywać się od spraw zostawionych w kraju. Założeniem także jest podróż własnym samochodem terenowym, niemniej na kilku odcinkach jest możliwość dołączenia się do Wyprawy w wypożyczonym na miejscu aucie lub jako pasażer do aut jadących na kołach z Polski.

 

Łączna długosć trasy wynosi ok 36.000 km czyli prawie tyle ile liczy obwód Ziemi -:). Przejedziamy łącznie 31 krajów, będąc w niektórych kilkukrotnie. Przekroczymy 37 razy granice państw, będziemy operować 27 lokalnymi walutami, przejedziemy przez prawie wszystkie strefy klimatyczne, przebijemy się przez pustynię piaszczystą (ergi), kamienistą (hamadę), busz, zwrotnikowy las deszczowy i równikową dżunglę. Przemierzymy kraje bogate i biedne, stabilne i niestabilne, rozwinięte i zacofane, spotkamy niesamowitych ludzi, nowoczesnych i zeuropeizowanych oraz cofniętych w rozwoju przez konflikty. Spotkamy także prawie pierwotne plemiona. Nie będziemy unikać dróżek i ścieżek, kierując się GPS-em lub wskazówkami tubylców, asfalt nie będzie naszym celem tak samo najkrótsza i najprostsza droga. Wyprawa ma być prawdziwą przygodą. A co jest najważniejsze - nie gonimy, nie pędzimy i nie "robimy" kilometrów - trasa jest zaplanowana tak, aby zobaczyć najciekawsze i w miarę aktualnie dostępne miejsca Afryki oraz aby mieć czas na zatrzymanie się gdzieniegdzie czując lokalny klimat.

 

Zapraszam!

Michał Synowiec


Algieria 4x4

Termin: 2012-03-03 - 2012-03-24

 

W ciągu ostatnich miesięcy Afryka Północna dla nas trochę "się zepsuła". Dla nas, czyli dla podróżników miłujących przestrzeń, pustynię, podróż, wyprawę i przygodę na Saharze. Ale został jeszcze jeden kraj w odległości ok 2000 km od Polski gdzie można w miarę bezpiecznie sie poruszać. Tzn. nic tam sie nie zmieniło, poziom adrenaliny otrzymywany w trakcie podróży jest taki sam jak kilka lat temu, jednakoż w porównaniu z krajami ościennymi okazuje się teraz oazą spokoju. Jako że w Libii w różnych rękach znalazo się ostatnio dosyć dużo broni, co ma niebagatelne znaczenie w trakcie spotkań z przypadkowymi ludżmi gdzies na hamadzie, dla przeprowadzenia prawdziwej wyprawy i pobycie na pustyni zostały aktualnie tylko przestrzenie Algierii. I dlatego zaplanowaliśmy nowa wyprawę na wiosnę 2012 roku właśnie tam. 

Uwaga! Jedziemy do Algierii, mamy potwierdzone wizy !!

Wyprawa jest przeznaczona dla prawdziwych podróżników. Koncepcja wyprawy jest następująca: spotykamy się w Genui 3.03, płyniemy do Tunisu, nastepnie jedziemy do Tamanrasset, Askerem, w góry Hoggar i przez pustynię w rejon Djanet. Stamtrąd wracamy przez Tunezję do Genui gdzie lądujemy 24.03.

 

Jeżeli jest ktoś zainteresowany wyprawą, proszę o bezpośredni kontakt. Czasu na zgłoszenia zostało niewiele